Pisanka numer…

Robienie pisanek (a ściślej mówiąc, kraszanek),  jest moją ulubioną tradycją od ćwierć wieku co najmniej, i nie spodziewam się, by coś się w tej sprawie zmieniło w przewidywalnym czasie. Upraszczam sobie oczywiście życie, korzystanie z zupełnie naturalnych barwników ograniczając do łupin z cebuli, a szerszą paletę barw wyciskając z przemysłowych barwników spożywczych EEEE-cośtam, dostępnych w standardowych zestawach świątecznych.

Z obserwacji wynika przy tym, że na efektowność pisanki znaczny wpływ ma naturalny wygląd skorupki jajka. Dzisiaj w handlu dominują jajka koloru nieokreślonego, dobrze jeżeli nie są upstrzone plamkami, a znalezienie jakże popularnych kiedyś jajek o białej skorupce wydawało się niedawno mission impossible. Kiedy więc w markecie pojawiły się zestawy 15 jaj w białych skorupkach (wielkości M co prawda), nie wahaliśmy się długo i postanowiliśmy na nich oprzeć tegoroczny talerz pisanek. I dopiero kiedy szykując się do barwienia odfoliowałem paletę, mina mi nieco zrzedła. Na białej skorupce, wyraźną czerwienią rysowały się obligatoryjne oznaczenia wskazujące na datę zniesienia, producenta etc.

Na niektórych jajkach, zwłaszcza tych trzymanych dłużej w barwniku, numery na szczęście znikły. Inne wyglądają.. jak numerowane.

Wesołych Świąt, bez numerów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s