Profanacja automatem

Czytam dzisiaj w Internecie tekst o tym, jak to Katarzyna Herbert wyraża swoją dezaprobatę dla instrumentalnego używania wyrywków z twórczości Zbigniewa Herberta do bieżącej młócki politycznej. Na końcu tekstu – na wypadek gdyby ktoś nie wiedział o jaki tekst Herberta chodzi w ostatniej zadymie – redakcja na wszelki wypadek dołącza cały tekst Przesłania Pana Cogito. Rzucam okiem i czuję, jak oblewa mnie zimny pot, bo niektóre słowa odbiegają wyglądem od innych.

Zmorą tekstów portalowych jest wrzucanie reklam nie tylko z wszystkich stron i między akapitami, ale także stosowanie dziwnego mechanizmu „skojarzeniowego”, polegającego na powiązaniu słowa występującego w tekście z jakimś tagiem promocyjnym czy linkiem reklamowym. Chcę wierzyć, że za powiązaniem w zwrocie „po złote runo nicości” słowa „złote” z reklamą firmy jubilerskiej czy też oferującej inwestycje w złoto (nie wiem dokładnie, nie kliknąłem oczywiście), stoi bezmyślny, bezduszny automat, a nie jakikolwiek człowiek – bo za skutki używania takiego automatu należy się jedynie wstydzić z powodu braku nadzoru, a nie z powodu zaniku elementarnego poczucia estetyki.

Czy na portalu naprawdę nie mają świadomości, że tego rodzaju reklama, jeżeli w ogóle zostanie dostrzeżona, to budzi odrazę i przez to jest przeciwskuteczna?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s