Pojsencja

Ja rozumiem, że jest czas handlowych żniw i każdy sposób dobry, żeby zachęcić ludzi do Jeszcze Większych Zakupów, także poprzez zatrudnienie w sklepie kogoś, kto będzie przez głośniki nieustająco opowiadał o tym, co jeszcze by kupić można. Zazwyczaj udaje mi się jego opowieści puszczać mimo uszu, lub co najmniej na wylot, tak aby nic z tego co opowiada (w niesłusznym przekonaniu, że jest zabawny) nie pozostało w najciemniejszym nawet zakamarku umysłu.

Mózg jednak ma swoje prawa i uaktywnia się niemal mimowolnie, kiedy usłyszy coś fałszywego. Dzisiaj tak właśnie w sklepie sobie czegoś spokojnie poszukiwałem ignorując zachęty z głośników, kiedy mózg nagle zadał mi zagadkę: co to są pojsencje, do których zakupu właśnie byłem namawiany? Oczywiście, nie była to trudna zagadka.

poinsettia farm

Ale za to jest dobra okazja do wrzucenia optymistycznego, kolorowego zdjęcia:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s