Killer Queen

To oczywiście żadna nowość:) Właściwie w przypadku Queenów mógłby spokojnie wyciągnąć losowo karteczkę z nazwą utworu, puścić i by się przylepiło (dziś w samochodzie musiałem się szczególnie starać, by nie spowodować zagrożenia przy Innuendo – powinien być ustawowy zakaz puszczania takich kawałków, kiedy akurat muszę prowadzić). Ale Killer Queen drażni mi w mózgu jakiś obszar szczególnie. No nie dziwota:

Dynamite with a laser beam
Guaranteed to blow your mind (Anytime)

Ich pierwszy wielki hit. Jest w nim prawie wszystko, czego po Queenach byśmy się spodziewali: solówki Briana Maya, chórki, zaskakujące pomysły aranżacyjne – no i Freddie bawiący się głosem, jak to tylko On potrafił. Dobra, już dobra – zamiast tego smucenia, jedynie słuszna rzecz, jaką można o tym kawałku powiedzieć: niech grają.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s