Fikcje Agnieszki Graff

Czytałem sobie przy śniadaniu w GW tekst Agnieszki Graff „Matriotyzm, czyli kłopoty z tożsamością”, generalnie rzecz biorąc o relacji patriotyzmu i feminizmu, zwłaszcza nad Wisłą (linka nie dam, bo porządnie na papierze czytałem). Czytałem i pokiwałem głową. Bo i co można było zrobić, kiedy widzi się takie zdanie:
Nie muszę chyba dowodzić, że Kościół katolicki jest zainteresowany ograniczaniem praw kobiet, szczególnie w sferze seksualności i praw reprodukcyjnych„.
Zawsze fajnie jest nie dowodzić czegoś, czego udowodnienie byłoby istotne, a trudne. Wyręczę jednak Agnieszkę Graff i przyjrzę się tej kwestii. Zacznijmy od seksualności. Może jestem nie dość biegły w nauce katolickiej, ale nie znam żadnego dokumentu, który odnosiłby się szczególnie tylko do kobiecej seksualności, a nie do seksualności człowieka w ogóle (zwłaszcza prezentującego stanowisko restryktywne). To samo można powiedzieć w kontekście „praw reprodukcyjnych” – nie przypominam sobie, żeby szczególnie ograniczano je właśnie kobietom. Tak, tu padnie zapewne jeden stały kontrargument. Uprzedzę go więc i powiem, że prawa reprodukcyjne obejmują prawo do decydowania – czy, ile razy, kiedy i z kim dany człowiek chce się reprodukować. I ten argument, który szczególnie dotyczy płci, nie należy do zakresu samych praw, a jedynie jest jednym z możliwych środków ich realizacji, bynajmniej nie jedynym, za to najbardziej kontrowersyjnym. Z tego też względu prawo do aborcji nie jest ani trochę elementem praw reprodukcyjnych – a gdyby już je poważnie jako takowe potraktować, to należałoby rozważyć, czy jest to prawo przysługujące wyłącznie kobiecie, czy także mężczyźnie, jako drugiemu uczestnikowi reprodukcji. Cóż więc zostaje z tezy Graff? Prosta konstatacja, że tak ujęte stanowisko jest niedającą się bronić bzdurą (tym ważniejsze jest więc schowanie się za etykietką „nie trzeba dowodzić”), bądź też – po głębokiej dekonstrukcji – stwierdzenie, że Graff na wszystko patrzy przez pryzmat interesu grupowego, ograniczonego do własnej frakcji ideowej, używając przy tym retoryki sugerującej, że rzeczywistość jest dla tej właśnie frakcji szczególnie opresywna, pomimo że zupełnie jej nie wyróżnia.  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s