Przyczyny i skutki, czyli Hispania Racing Team prezentuje

Niezmiernie interesujące były wypowiedzi przedstawicieli debiutującego w cyklu F1 zespołu Hispania Racing Team po Grand Prix Bahrajnu:

Kierowca Karun Chandhok (debiutant w F1), po wycofaniu się na pierwszym okrążeniu: „Sorry, to było moje piąte okrążenie na tym torze. (..) nie miałem doświadczenia w tej części toru, bo przejechałem tylko cztery mierzone okrążenia w ciągu weekendu. (..) nie znałem tej części toru.”

Colin Kolles, szef zespołu: „Jestem zadowolony. (..)[Chandhok] nie mógł wiedzieć o wybrzuszeniu, bo przejechał za mało mil, i nie doświadczył, że wybrzuszenie było tam, gdzie było na jego drodze. Pojedziemy do domu z mnóstwem użytecznych informacji”

Bruno Senna (też debiutant rozmieniający na razie na drobne nazwisko wuja, choć do czasu awarii na 17 okrążeniu jechał lepiej niż się zapowiadało wcześniej) stwierdził zaś oczywistą oczywistość: „To ulga być w wyścigu przez tak wiele okrążeń”.

Biorąc pod uwagę, że zespół z trudem przygotował samochód dla Chandhoka na kwalifikacje (w ciągu trzech sesji treningowych samochód był cały czas wyłącznie w rękach mechaników) to można sobie właściwie zadać pytanie: a po co? Pozostaje nadzieja, że do GP Australii na tyle uda im się wreszcie poskładać samochody, że treningi zaczną wykorzystywać do testów. Przynajmniej te sobotnie, albowiem zgodnie z regulaminem FIA, jeżeli samochód wyjedzie na tor w sobotę (na trening lub kwalifikacje), to może wystartować w wyścigu; jeśli się zepsuje/uszkodzi w piątek, to nocka z głowy, żeby w ogóle móc wystartować.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s