Biathlon na ślepo

Nie, to nie będzie zjadliwy komentarz do występów polskich reprezentantów (nie spisali się ostatnio aż tak źle, żeby zasłużyć na takie epitety). Włączyłem w sobotę na Eurosporcie transmisję z Igrzysk w Vancouver – nie, nie powtórkę, tylko transmisję z Igrzysk Paraolimpijskich. Akurat nadawano transmisję z biathlonu. Nie jestem specjalistą od sportu niepełnosprawnych, więc nie do końca wiedziałem, jakich uczestników się spodziewać – na wózkach, upośledzonych umysłowo, bez ręki.. Poczułem się jednak mocno zaskoczony, kiedy okazało się, że to konkurencja dla niewidzących i niedowidzących.

No właśnie. Biathlon to bieg – i strzelanie. W biegu każdy z zawodników miał swojego przewodnika, biegnącego przed nim na nartach (przeszła mi przez głowę luźna myśl, że przewodnik może „podciągać” swojego podopiecznego, dyktując mu odpowiednie tempo), ale strzelanie? Czekałem niecierpliwie do strzelnicy. Zawodnicy zajmowali tradycyjne pozycje strzeleckie, ale na uszach mieli wielkie słuchawki. Celowali przy pomocy systemu dźwiękowego, informującego ich o namierzeniu celu. Niektórzy trafiali w ten sposób nawet 10 na 10. No proszę.

Ciekawe jak wypadliby w tej konkurencji „prawdziwi” biathloniści, gdyby zawiązać im oczy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s