Czy brydż zabija intuicję?

Oglądałem dzisiaj dalszy ciąg walki TRada o milion złotych, której pierwszą część nieco przypadkiem zdarzyło mi się skomentować🙂 TRad powalczył dzielnie, zachowując swój budzący kontrowersje (w komentarzach) styl, odpadając na pytanie o okrągłe pół bańki. Sam odpowiedzi na to pytanie nie znałem (żona znała, pewnie było w którymś z kobiecych magazynów:)), ale intuicyjnie wybrałem odpowiedź właściwą (bazując na jakże kruchym argumencie, że imię Gala kojarzy mi się z Rosjankami:), aczkolwiek nie było to prawdziwe imię..)

I właśnie – mój wybór był w pewnej mierze intuicyjny. A co odpowiedział TRad, po tym, jak po przeanalizowaniu prawdopodobieństwa stanowczo, definitywnie, ostatecznie i cośtamcośtam zrezygnował z gry? Że gdyby miał strzelać, to dwa razy rzuciłby monetą. Przy 25% szansie, jest to idealnie poprawne jej wykorzystanie. Czy gdyby miał sam wybrać, analizując własne odczucia, zaweirzając intuicji, to miałby szansę o kilka procent mniejszą? Czy to przeniesienie nawyku brydżowego, wg którego gra się na największą szansę z matematycznie dostępnych, wyliczanych w oparciu o twarde informacje? W końcu przy wyborze kierunku impasu damy: do asa z waletem, czy do króla z dziesiątką, w braku dalszych informacji od obrońców, w pewnej chwili trzeba się zdać na intuicję – lub rzut monetą. Wątpię, żeby wygrzebywał złotówkę przy stoliku:)

A może – jak zasugerował Airborell w komentarzu – rzucanie monetą było jednak elementem show, i TRad postanowił być konsekwentny do końca? Może. Jak TRad ewentualnie wpadnie, to może powie:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s